Dlaczego tak trudno dostać miejsce w przedszkolu

Brak wystarczającej liczby miejsc w przedszkolach to skutek wyżu demograficznego, niesprzyjających przepisów oraz niekorzystnych decyzji politycznych.

Zapisanie dziecka do publicznego przedszkola jest z roku na rok coraz trudniejsze. Zbliżający się początek roku to dla rodziców sygnał, że czeka ich długa droga w poszukiwaniu miejsca w odpowiedniej placówce: składanie podań, wystawanie w kolejkach, a na koniec godziny oczekiwania i niepewności, często niestety zakończone niepowodzeniem. Problem braku wystarczającej ilości miejsc w przedszkolach zamiast stopniowo maleć wydaje się z każdym rokiem pogłębiać. Z danych Biura Edukacji wynika, że tylko w roku 2010 chętnych do rozpoczęcia nauki w przedszkolach było o 1200 więcej niż dostępnych miejsc.

Restrykcyjne przepisy
Podstawową przyczyną, dla której część maluchów nie dostaje się do przedszkoli, jest oczywiście niewystarczająca liczba oddziałów dla najmłodszych w stosunku do liczby dzieci, które w danym roku powinny lub mogłyby rozpocząć edukację przedszkolną. Stworzenie nowych miejsc w przedszkolach nie jest jednak tak proste, jak mogłoby się wydawać. Na przeszkodzie stoją tu bowiem bardzo skomplikowane, restrykcyjne wymagania wobec przyszłych kierowników placówek wychowawczych, a także ogromne koszty, które trzeba ponieść zakładając przedszkole.

Rozproszenie odpowiedzialności
Dodatkowym problemem jest fakt, że żaden podmiot nie chce przyjąć na siebie pełni odpowiedzialności za tworzenie nowych placówek wychowawczych oraz za samą rekrutację do przedszkoli. Zgodnie z zapisem ustawy o systemie oświaty zakładanie i prowadzenie przedszkoli jest zadaniem własnym gminy, jednak to, ile pieniędzy będzie można przeznaczyć na utworzenie nowej placówki, w wielu miastach Polski zależy od decyzji rad miejskich. O tym, jak zostaną rozdysponowane miejsca w przedszkolach rozstrzygają zaś zazwyczaj sami kierownicy tych placówek.

Coraz więcej dzieci
Z pomocą przedszkolakom i ich rodzicom nie przychodzi też demografia. Według danych statystycznych liczba dzieci w wieku przedszkolnym od kilku lat systematycznie wzrasta na skutek wyżu demograficznego. Rosnąca liczba urodzeń jest związana z wejściem w wiek rozrodczy poprzedniego pokolenia wyżu, a więc osób urodzonych w latach 80. Biorąc pod uwagę, iż do tej pory liczba dzieci w roczniku była niższa, jasne jest, że liczba miejsc w przedszkolach, która jeszcze pięć lat temu wystarczała do pomieszczenia wszystkich chętnych, dziś jest zdecydowanie zbyt mała.

Reforma oświaty
Ostatnim czynnikiem decydującym o tym, że tak trudno jest dostać miejsce w przedszkolu jest wprowadzana stopniowo od 2009 roku reforma oświaty. Zmiany w systemie szkolnictwa zakładają nie tylko obniżenie wieku rozpoczęcia edukacji do sześciu lat, ale także nakładają na rodziców obowiązek posłania dziecka do przedszkola na rok przed rozpoczęciem nauki w szkole. Oznacza to, że wraz z wejściem w życie zapisów reformy, rodzice nie mają wyboru: muszą zapisać dziecko do przedszkola niezależnie od tego, jaka jest ich sytuacja materialna, zawodowa czy ich opinia na temat edukacji przedszkolnej.