Jak czytać obrazy sakralne?

Homo sapiens bardzo wcześnie począł tworzyć obrazy sakralne. Wszak to posiadanie sfery duchowej i możliwość tworzenia dzieł sztuki odróżniały go od innych człowiekowatych - odczytywanie obrazów sakralnych umożliwia wejrzenie w duchowość.

Jak czytać obrazy sakralne? - to pytanie zakłada pewną trudność, oto bowiem sugeruje, że malarstwo jest nie tylko podziwianiem dzieła, ale także odkrywaniem i interpretowaniem ukrytych w nim treści. W tym wypadku nośnik treści jest barwnym dziełem sztuki, którego odczytanie silnie związane jest z epoką, w której dane dzieło powstało.

Czytanie malarstwa religijnego od pędzla średniowiecznego

Malarstwo sakralne najbliższe naszemu rozumieniu pojęcia "sacrum" najprężniej rozwijało się w średniowieczu. Przy czytaniu obrazów sakralnych tego okresu, trzeba zwrócić szczególną uwagę na symbole. Interpretacja wymaga nierzadko dużej wiedzy. Ktoś zgadnie, że strugana przez św. Józefa z obrazu "Ołtarz Zwiastowania" Roberta Campina mała, drewniana konstrukcja jest w interpretacji symbolicznej pułapką na zakradającą się nocą szatańską mysz, a jednocześnie symbolem zwycięstwa Chrystusa? Lilia to czystość, jabłko – zło, struś to grzesznik, a skorpion jest wcieleniem fałszywości; jeden i trzy, to liczby boskie, podczas gdy szóstka jest znakiem szatana. Na obrazach tej epoki obok Maryi często pojawiają się Adam i Ewa. Pojawiające się tematy religijne malarstwa renesansowego są często mocno związane z mitologicznymi. Specyficzne są również obrazy epoki reformacji i kontrreformacji. Protestanci uważali przedstawienia osób Boskich za przejaw idolatrii i częściej sięgali do przedstawień starotestamentalnych. Na obrazach epoki baroku często możemy zobaczyć czaszki – znak ludzkiej przemijalności. Motyw ten obecny jest również w obrazach religijnych. Dominuje w nich tematyka mistyczno – symboliczna i martyrologiczna (barok lubuje się w tematach apokaliptycznych). Boże dostojeństwo ukazane jest w sposób triumfalny. Kontekst epoki jest niezwykle ważny przy odczytywaniu dzieła sakralnego, istotne jest również wyznanie twórcy. Katoliccy malarze często umieszczali na swych dziełach papieży, którzy byli mecenasami ich sztuki. Protestanccy, zwłaszcza niderlandzcy twórcy, pokazywali w swych dziełach wymiar ludzki historii biblijnych.

Symbol, czy coś więcej?

Szczegóły ukrywają teologiczny wymiar dzieła. Na obrazie "Syn marnotrawny" Rembrandta jedna dłoń jest męska, druga kobieca, oto bowiem Bóg Ojciec otacza swoje dzieci miłością zarówno ojcowską jak matczyną. Człowiek instynktownie kojarzy piękno z dobrem, brzydotę natomiast z niepokojem i złem. Sztuka XX wieku gra z instynktownym kojarzeniem. Wystarczy spojrzeć na "Drogę Krzyżową" Jerzego Dudy-Gracza, by przekonać się, że współcześnie nawet brzydota może być wykorzystywana do przedstawiania tego, co święte i wcale sacrum nie profanować. Nasz wiek gra również tradycyjną symboliką. Nie zawsze jednak zachowując sakralny charakter dzieła. Czytanie obrazów sakralnych staje się tym samym umiejętnością dostrzeżenia polemiki z dziełami dawnych mistrzów.