Jak można leczyć amathofobię?

Amathofobia czyli lęk przed kurzem może być leczona radykalnymi metodami, jednżeak terapia stopniowa częściej przynosi efekty.

Amathofobia to lęk przed kurzem. Nie jest to powszechna fobia, ale może ona pochodzić od jednej z najpowszechniejszych fobii, czyli lękowi przed pająkami. Amathofobia może się z nią łączyć dlatego, że zazwyczaj tam, gdzie jest kurz, występują pająki, których pacjent się boi. Może być na przykład spowodowane również faktem, iz kurz towarzyszył w przeszłości nieprzyjemnym wydarzeniom, na przykład jakiejś ważnej kłótni.

 

  • Szokowa metoda leczenia amathofobii
    Niekiedy leczy się fobie terapią szokową, czyli bezpośrednim zetknięciem pacjenta z obiektem lęku. W wypadku amthofobii, prowadzi się pacjenta do długo niesprzątanego pomieszczenia i każe się mu, aby w nim pobył przez jakiś czas. Ta metoda nie zawsze odnosi skutek, bo pacjenci często nie wytrzymują doznanego szoku. W takim przypadku mogą po prostu zrezygnować i całkowicie zniechęcić się do leczenia amathofobii. Przed rozpoczęciem takiej terapii terapeuta musi sprawdzić, czy jego pacjent nie jest uczulony na kurz, ponieważ jeśli na co dzień unika kontaktu z tym alergenem, może nawet nie wiedzieć o uczuleniu.
     
  • Początek terapii stopniowej w leczeniu amathofobii
    Znacznie częściej pozytywne skutki w leczeniu wszystkich rodzajów fobii przynosi tak zwana "metoda zwiększonej konfrontacji z obiektem strachu". W przypadku amathofobii, pierwszy krok w kierunku wyleczenia to rozmowa z terapeutą o kurzu. Prowadzi się ją do tej pory, aż pacjent nie będzie się bał rozmawiać na ten temat. Drugim krokiem jest oglądanie zdjęć, na których widać zakurzone przedmioty. Potem już pora na następny krok, czyli oglądanie filmu, na którym są rzeczy pokryte kurzem. W tym filmie powinno być widać zakurzone meble w powiększeniu.
     
  • Zetknięcie z kurzem pacjenta cierpiącego na amathofobię
    Po uzyskaniu pozytywnych rezultatów leczenia amathofobii, po zastosowaniu trzech pierwszych kroków, przychodzi pora na następne, kiedy pacjent będzie już w bezpośredniej styczności z kurzem. Najpierw pacjent ogląda kurz z takiej odległości, z której może nań spokojnie patrzeć. Z czasem ta odległość będzie się zmniejszała. Kolejnym krokiem jest dotykanie kurzu przez pacjenta. Jest przy tym obecny terapeuta. Ostatnią fazą konfrontacji z obiektem strachu jest moment, gdy pacjent ma za zadanie, bez obecności terapeuty, dotykanie kurzu. Jednak, gdy wzorowo przejdzie wszystkie poprzednie etapy, nie stanowi to już dla niego dużego problemu.