Jak oszczędzać na studiach?

Aby oszczędzać na studiach trzeba nauczyć się planowania wydatków, nie trwonić pieniędzy na zabawę oraz znaleźć dodatkowe źródło dochodu.

Młody człowiek, wyjeżdżając na studia, musi nagle dorosnąć i nauczyć się nie tylko mądrego planowania czasu na naukę, do której nie mobilizują kartkówki i odpytywanie, ale też rozsądnego gospodarowania finansami. Student staje przed koniecznością rozporządzania pieniędzmi tak, aby wystarczyło nie tylko na rozrywkę, ale przedze wszystkim na odpowiednie warunki bytowe. Dorosłość zobowiązuje, nie więc można prosić rodziców o dodatkową pomoc. Oszczędzać na studiach nie jest jednak łatwo, ale przy odrobinie dobrych chęci można się tego nauczyć.

 

 

  • Rozsądne planowanie wydatków
    Spisanie planu miesięcznych wydatków i konsekwentne trzymanie się go jest bardzo istotnie, ponieważ mobilizuje do dyscypliny finansowej. Często jednak jest tak, że koszty utrzymania przerastają dochody. Pewne opłaty są stałe i w żaden sposób nie można ich zmienić, ale pozostałe można ograniczyć. Wbrew pozorom da się zaoszczędzić na jedzeniu, nie głodząc się. Na pewno zamiast kupować hot doga i frytki w barze szybkiej obsługi, taniej (i zdrowiej) będzie zabrać z domu drugie śniadanie lub zjeść dwudaniowy obiad w studenckiej stołówce. Kawa serwowana w bufetach czy automatach również jest droga. Zapewne ekonomiczniej będzie przynosić ją na uczelnię w termosie. Oszczędzanie na studiach to również minimalizowanie kosztów nauki. Warto sprawdzić gdzie jest tanie ksero albo zrezygnować z kopiowania artykułów, kiedy można zrobić notatki. Książki też nie muszą być nowe, warto odwiedzać antykwariaty i korzystać z bibliotek.
  • Tania rozrywka
    Najtrudniejsze jest oszczędzanie na przyjemnościach. Wieczór ze znajomymi w pubie na pewno znacznie uszczupli budżet. Warto więc przed takim wyjściem zdecydować, ile można wydać na rozrywkę, a resztę pieniędzy zostawić w domu, nie będą kusiły. Oszczędzanie na studiach wiąże się również z pokonaniem choroby związanej z konsumpcjonizmem. Podarowanie sobie ładnego drobiazgu albo utopienie smutków w alkoholu poprawia nastrój. Taka przyjemność jednak kosztuje, należy więc sobie powiedzieć, że jest za droga i znaleźć inny sposób na chandrę oraz rozładowywanie stresu związanego z sesją. Na pewno tańsze będzie uprawianie sportu czy pisanie bloga.
  • Dodatkowe źródła dochodu
    Oszczędzanie na studiach wiąże się też z koniecznością szukania dodatkowych źródeł dochodu. Nie chodzi tu o stałe zatrudnienie, ponieważ może się to niekorzystnie wpłynąć na naukę, ale o pracę dodatkową, udzielanie korepetycji, pomoc osobom starszym przy sprzątaniu albo robieniu zakupów. Podratować studencki budżet może również stypendium naukowe, dlatego warto się o nie starać. Warto też zorientować się, jakie są warunki otrzymania stypendium socjalnego i dopłaty do akademika. Dobrze by było, żeby dodatkowe finanse albo jakaś ich część były co miesiąc odkładane. Nigdy bowiem nie wiadomo, kiedy budżet będzie wymagał dodatkowego zastrzyku gotówki, a dobrze być przygotowanym na podobną ewentualność.