Jak zwiększyć wartość używanego samochodu: porady dla sprzedawcy

Chcąc zwiększyć wartość używanego samochodu, warto skupić się na kilku poradach doświadczonych sprzedawców dotyczących głównie estetyki i stanu mechanicznego.

Przygotowując się do sprzedaży samochodu, trzeba skupić się na zadbaniu zarówno o walory estetyczne, jak i stan mechaniczny. Dopiero połączenie tych dwóch aspektów pozwoli doprowadzić do finalizacji każdej transakcji, o ile na rynku nie panuje szczególnie kłopotliwa w okresach bessy gospodarczej stagnacja. Ważne jest, aby podtrzymać pozytywne pierwsze wrażenie tak długo, jak to możliwe. Dobrze jest też pamiętać, że możemy zwiększyć wartość używanego samochodu, stosując sprawdzone porady doświadczonych sprzedawców prowadzących komisy samochodowe.

Wygląd ogólny i pierwsze wrażenie
Każdy potencjalny klient postępuje zgodnie ze schematami, które są z łatwością dostrzegane po wielu latach pracy w zawodzie handlarza. Opanowując je, da się zyskać przewagę nad konkurencją i umocnić swoją pozycję na rynku aut używanych. Po pierwsze, sprawdźmy karoserię. Jeśli na pierwszy rzut oka wszystko jest w porządku, warto skupić się na progach, nadkolach oraz okolicach klamek. Są to miejsca szczególnie narażone na rdzę, mogącą w niekontrolowanych warunkach zniszczyć niemal całe nadwozie. Jeśli zmiany nie zaszły zbyt daleko, istnieje możliwość odwrócenia procesu, stosując dostępne w sklepach motoryzacyjnych środki. Wprawdzie sam lakier nie powróci do poprzedniego stanu, jednak po delikatnym wyszlifowaniu i zamalowaniu ubytków aerografem, efekt będzie zaskakująco dobry. Sprawa z nienadającymi się do niczego progami jest najprostsza, bo po odkręceniu kilku śrub wystarczy wymienić je na nowe, które w sklepie z oryginalnymi częściami kosztują - w zależności od marki i modelu samochodu - od kilkudziesięciu, do kilkuset złotych. Chociaż mogłoby się to wydawać nieproporcjonalnie dużo, potencjalny zysk płynący ze zwiększenia wartości używanego samochodu będzie nieporównywalnie większy.

Problemy natury mechanicznej
Jeśli wygląd samochodu jest nienaganny, powinno się zlikwidować wszelkie usterki mogące wpływać na zaburzenie komfortu płynącego z jazdy. Do najczęstszych bez wątpienia należy luz na kierownicy, który daje o sobie znać szczególnie dobitnie w momencie pokonywania zakrętów. Zazwyczaj odpowiedzialne są za to gumowe tulejki, odkształcające się pod wpływem zmieniających się warunków atmosferycznych i intensywnego użytkowania. Wymiana ich to głównie koszty wynagrodzenia dla mechanika, który zrobi to maksymalnie w ciągu godziny. Niemal wszyscy potencjalni nabywcy skupiają się też na silniku, mogącym w oparciu o wydawane dźwięki i kolor spalin świadczyć o swoim stanie. Jeśli podczas jego pracy z rury wydechowej wydziela się intensywny, szaro-niebieski dym, najprawdopodobniej chodzi o spalający się w nieszczelnych tłokach olej. Jeżeli mamy komplet nowych uszczelek i w miarę czyste pomieszczenie do pracy, możemy niskim kosztem usunąć problem samemu, choć trzeba na to poświęcić co najmniej kilka godzin ze względu na złożoność budowy napędu. Zwiększyć wartość używanego samochodu można także dzięki regulacji ilości paliwa dopływającego z gaźnika. Jest to prosta sprawa, o ile mamy do pomocy kogoś, kto będzie kontrolować ewentualną obecność benzyny w początkowych odcinkach układu wydechowego.