Kawa i jej historia na świecie

Nazwa “kawa” wywodzi się od starego arabskiego słowa “kahwa”, które oznacza “siłę podnoszącą”.

Słowo “kawa” wymawia się podobnie w niemal każdym europejskim języku. Anglicy mówią na nią “coffee”, Francuzi “café”, Niemcy “Kaffee”, Holendrzy “koffie”, Włosi “caffé”, Grecy “kaféo”, a Polacy “kawa”. Historia kawy jest niezwykła. Jest to historia sztuki, filozofii, obyczajów, wojen i miłości.

Odkrycie kawy zawdzięczamy kozom
Odkrycie niezwykłych właściwości kawy osnute jest legendą. Opowiada ona o arabskim pasterzu imieniem Kaldi, którego zaciekawiło zachowanie kóz. Kozy niemalże tańczyły po zjedzeniu owoców z pobliskiego drzewa. Kaldi sam spróbował czerwonych owoców i poczuł się znakomicie: zniknęło zmęczenie i senność. Resztę dnia spędził w doskonałym nastroju. Inna legenda mówi o etiopskich mnichach, którzy przygotowywali wywar z owoców kawy. Napój ten pomagał im odpędzić sen podczas długich nocnych modlitw.
Etiopia ojczyzną kawyKrzewy kawowe pochodzą z Afryki, z rejonów obecnej Etiopii. Prawdopodobnie zaczęto je uprawiać w VI wieku n.e. Początkowo zmielone owoce drzewa kawowego były po prostu spożywane przed plemiennymi bitwami - dodawały energii i zagrzewały do walki. Dopiero około XI wieku naszej ery przyjął się zwyczaj podawania kawy na gorąco. Do dzisiaj Etiopia jest producentem wysokiej jakości kawy Arabika. Znaczna cześć eksportowanej kawy pochodzi jednak z dziko rosnących drzew.

Etiopski ceremoniał kawowy
Przyjęcie gościa kawą, według starego zwyczaju etiopskiego, miało charakter bardzo uroczysty i trwało z reguły kilka godzin. Gospodarz wychodził przed tukulę, czyli chatę zbudowaną z żerdzi i serdecznie witał gościa. Następnie wprowadzał go do wnętrza i sadzał na honorowym miejscu. Gość zajmował mały trójnożny stołeczek wycięty z jednego kawałka twardego drewna uanzy lub wypleciony z liści ensetu - fałszywego bananowca. Gospodyni ubrana na tę okazję w białą “szammę” (bawełnianą, haftowaną sukienkę) posypywała miejsce wokół paleniska czystym piaskiem lub świeżo zerwaną trawą. Następnie pani domu kładła na palenisko blachę (birrenmetatę) lub ustawiała specjalny ceramiczny piecyk do prażenia kawowych ziaren. Po uprażeniu kruszyła je stępą na kamieniu lub w drewnianym moździerzu. Gospodyni wsypywała kawę do dżebany (dzbanek z kulistym dnem), zalewała wrzątkiem i na chwilę ustawiała na palenisku. Gotowy napar rozlewała do ceramicznych lub wytoczonych z rogu kubków. Pani domu podawała pierwszy kubek mężowi, a ten z kolei częstował gościa.

Kawa podbija Bliski Wschód
Dzięki licznym kontaktom ze starożytnym Aksum (Etiopia) Arabowie zetknęli się z kawą zapewne na długo przed Mahometem. W XV wieku pod wodzą Imama Ahmeda najechali etiopską prowincję Harar, gdzie prawdopodobnie uprawiano już wówczas kawowce. Arabowie przejęli i rozwinęli zwyczaj picia kawy. Rozpowszechnił się on tak bardzo właśnie w krajach islamskich, ponieważ religia zakazuje tam spożywania alkoholu. Zakaz ten wytworzył swego rodzaju “próżnię obyczajową”, w którą z powodzeniem weszła używka bezalkoholowa - kawa. To Arabowie zaczęli powszechnie stosować dodatki smakowe, jak: cynamon, kardamon, goździki czy cukier. Kulturze Bliskiego Wschodu zawdzięczamy także wynalazek “imbrika” i pierwsze kawiarnie - “qahveh khaneh”, które powstały w Mekce w XV wieku. Wkrótce stały się przybytkami myślifilozoficznej i miejscami spotkań artystów. Powstawały w nich kluby graczy w trik-traka i w szachy. Już w połowie XVII wieku w Kairze działało około 1000 kawiarni.

Arabski ceremoniał kawowy
W tradycyjnej kawiarni arabskiej widoczna była mieszanina zwyczajów arabskich i tureckich. Cechą charakterystyczną był bogaty orientalny wystrój, a zwłaszcza liczne szklane lampy. Otwory drzwiowe przysłaniano zwisającymi swobodnie kolorowymi sznurkami z węzłami i paciorkami. Pod ścianami rozstawiano niskie ławy z ażurowymi oparciami oraz małe składane stoliki bogato inkrustowane kością, szylkretem, marmurem i metalem. Na ścianach wisiały obrazy zawierające przykłady ozdobnej kaligrafii arabskiej z formułami koranicznymi lub cytatami z poezji.Arabowie pili gorącą i aromatyczną kawę przyrządzoną z mocno uprażonych ziaren. Do tygielka zwanego bagrażem lub kanaką wsypywano zmielone ziarna i trzykrotnie zaparzano. Dodawano cukier, cynamon, kardamon lub goździki. Przed podaniem dolewano kilka kropli zimnej wody, aby fusy z kawy opadły na dno. Kawę rozlewano do kubków, a następnie roznoszono gościom na tacy. Jako pierwszy kosztował jej gospodarz, aby upewnić zebranych, że w naparze nie ma trucizny. Filiżanka wypełniona do połowy kawą była wyrazem szacunku dla osoby, którą częstowano. Nieodłącznym elementem arabskiej tradycji picia kawy było palenie nargile - dużej dekoracyjnej fajki wodnej.

Kawa w Europie
Fakt, że kawa stała się napojem mahometan, czyli z punktu widzenia świata chrześcijańskiego napojem pogańskim, nie przysporzył kawie zwolenników w Europie. Sugerowano, że już sam jej kolor świadczy zwolenników piekielnym pochodzeniu. Spory rozstrzygnął wreszcie papież Klemens VIII (1536-1606). Zwołał sąd nad kawą, aby ostatecznie rozstrzygnąć czy kawa ma być uznana za “dzieło szatana” i zakazana chrześcijanom. Papież sam spróbował kawy i zamiast ją wykląć - pobłogosławił słowami: “Ten szatański trunek jest tak smaczny, że szkoda by go było tylko dla niewiernych. Szatana trzeba przepędzić, a kawę uczynić napojem chrześcijan”. Spór o to czy kawa jest lekarstwem, czy też dziełem szatana wywoływał jednak dyskusje przez dwa następne stulecia.

Włochy
Ziarno kawowe pojawiło się w Wenecji za sprawą kupców, którzy przywieźli je w 1615 roku. Dziewięć lat później przy placu Św. Marka powstała pierwsza europejska kawiarnia - Café Florian, która do dziś jest jedną z najsławniejszyc i najdroższych kawiarni na świecie. Włosi tak zakochali się w kawie, że stała się wkrótce ważnym elementem ich życia, a nawet tematem sztuk teatralnych, między innymi, komedii Carlo Goldoniego “La bottega del caffé”. Od 1764 do 1767 roku ukazywało się nawet pismo zatytułowane “Il Caffé.” Poruszano w nim te same tematy, które wzbudzały dyskusje w kawiarniach: polityka, prawo, nauka i literatura. Kawowy słownik wzbogacił się o szereg terminów pochodzących z języka włoskiego. We włoskich kawiarniach pracują baristas, którzy serwują espresso, cappuccino, caffé latte, caffé ristretto, caffé macchiato czy caffe con panna. W 1948 roku włoski barista Achille Gaggia wynalazł ekspres ciśnieniowy, czym zrewolucjonizował proces przygotowywania espresso, czyli kawy “pod ciśnieniem”.

Anglia
Pierwsza kawiarnia powstała w Oksfordzie w 1650 roku. Dwa lata później otwarto kolejną - w Londynie. Kawa kosztowała wtedy jednego pensa, a kawiarnie nazywano “uniwersytetami za pensa” (penny universities), ponieważ brać studencka uważała, że można tam było zdobyć więcej wiedzy niż podczas wykładów na uczelni. Nie tylko studenci mieli swoje ulubione kawiarnie. W innych lokalach zbierali się prawnicy (The George), a w innych medycy (Baston). Kawiarnie stały się tak popularne wśród głosicieli antypaństwowych idei, że gdy król Karol II postanowił je zamknąć, zdołał utrzymać zakaz jedynie przez jedenaście dni. Wobec silnego sprzeciwu Anglików kawiarnie znowu otworzyły swoje podwoje, a prestiż króla znacznie ucierpiał. Ostatecznie nie kawa, lecz herbata stała się napojem Anglików, gdyż Kompania Wschodnioindyjska zaczęła dostarczać coraz więcej tańszej herbaty.

Francja
Kawa zawdzięcza swą karierę we Francji posłowi Porty Ottomańskiej, Sulejmanowi Adze, który urządzał huczne dyplomatyczne przyjęcia. Goście raczyli się na nich wyborną kawą po turecku. W 1672 roku przy obecnym placu St. Germain otworzono pierwszą paryską kawiarnię. Niedługo potem zaczęła się też historia słynnej kawiarni François Procope’a. Już w połowie XVIII wieku Francja została największym producentem kawy wśród krajów kolonialnych. Dzięki temu kawa tak szybko rozpowszechniła się wśród paryskich elit, zwłaszcza na królewskim dworze. Wielkim znawcą kawy był sam Ludwik XV. Kilka razy w roku sam przyrządzał sobie napar z ziaren kawowców hodowanych w ogrodzie botanicznym w Wersalu. Kawoszami byli także znani francuscy literaci, między innymi, Voltaire, Diderot, czy Rousseau. Większość czasu spędzali w paryskich kawiarniach, których w 1720 roku było już podobno 300. Francuzowi Jean-Baptiste de Belloy kawosze zawdzięczają wynalazek zaparzacza przelewowego (ok. 1800). Ciekawostką jest to, że od 1840 do 1975 potentat motoryzacyjny Peugeot produkował, oprócz samochodów, niezawodne młynki do kawy.

Austria
Jednym z żołnierzy Jana III Sobieskiego podczas odsieczy wiedeńskiej (1683r.) był Jerzy Franciszek Kulczycki (Kolschitzky), którego losy w młodości rzuciły do Turcji. Polski król szukał śmiałka gotowego przedrzeć się przez linie wroga. Kulczycki znał język turecki, więc bez trudu przedostał się do obozu Kara Mustafy i dostarczył polskiemu dowództwu cenne informacje o rozlokowaniu wojsk tureckich. W nagrodę za męstwo król Polski pozwolił Kulczyckiemu wybrać sobie coś cennego z łupów zdobytych na Turkach. Żołnierz jednak nie wziął złota, lecz, ku zdziwieniu kompanów, 300 worków z dziwnym ziarnem. Zamierzano je wyrzucić, przypuszczając, że jest to pasza dla wielbłądów. Jednak Kulczyki świetnie wiedział, że są pełne kawy, którą znał ze swoich podróży do Turcji. Wkrótce otworzył w Wiedniu pierwszą kawiarnię “Pod Błękitną Flaszką”. Zrobił znacznie lepszy interes niż jego kompani, którzy wrócili do domu ze złotem i drogimi kamieniami. Na pamiątkę zwycięstwa nad Turkami podawał gościom ciasteczka w kształcie półksiężyców. W 1885 roku właściciel kawiarni przy Kolschitzkygasse ozdobił narożnik domu pomnikiem założyciela pierwszej kawiarni. Wiedeńczycy pamiętają o Kulczyckim do dnia dzisiejszego, tak jak o sławnych wiedeńskich kawach pamiętają wytrawni kawosze. Właśnie w Wiedniu zaczęły swoja historię Kapuziner, Eispänner, czy Eiskaffee.

Niemcy
Niemcy już w 1582 roku mieli okazję dowiedzieć się o istnieniu kawy. Botanik Leonhart Rauwolf opisał kawowce w swym dzienniku podróży. Jednak jego rodacy mogli spróbować kawowego naparu dopiero w roku 1673, kiedy to Holender Jan Dantz otworzył w Bremie pierwszą kawiarnię. Wiele z niemieckich Kaffehausen było jednocześnie salonami muzycznymi, w których organizowano koncerty. Od 1720, przez 20 lat, w Zimmermanns Kaffeehaus w Lipsku koncertował Jan Sebastian Bach. Bach był wielkim miłośnikiem kawy, dlatego irytował go spór, jaki podzielił społeczeństwo na zwolenników i przeciwników kawy. Zwolennicy uznawali kawę za lekarstwo na niemal wszystkie choroby, natomiast przeciwnicy widzieli w kawie dzieło szatana. Dlatego też skomponował “Kantatę o Kawie”, a historię którą przedstawia mogła wydarzyć się naprawdę, ponieważ spór o to, czy kawa jest trucizną czy lekarstwem rzeczywiście dzielił rodziny. “Kantata o Kawie” opowiada o wysiłkach ojca starającego się odzwyczaić córkę od picia kawy. Dziewczyna pije filiżankę za filiżanką i zdaje się być głucha na jego zakazy. Nie skutkują ani groźby, ani prośby. Ojciec obiecuje jej nowe stroje, biżuterię, ale wszystko na darmo. Wreszcie wyciąga najsilniejszy argument: obiecuje znaleźć córce męża, jeżeli ta przestanie pić kawę. Dziewczyna zgadza się entuzjastycznie. Jednakże nie zapomina o swojej ulubionej kawie. Postanawia, że kandydat na męża musi podpisać ślubny kontrakt zapewniający jej prawo do picia kawy.

Ameryka Północna
Najstarsza wzmianka o kawie w Ameryce Północnej pochodzi z 1668 roku. Osadnicy spożywali kawę z dodatkiem cukru, miodu i cynamonu. Pierwsze kawiarnie pojawiły się w Nowym Jorku, Filadelfii i Bostonie, a kawa stała się narodowym napojem Amerykanów, ponieważ Kompania Wschodnioindyjska nie pozwoliła na dostawy herbat do Stanów Zjednoczonych.

Kawowce w Europie
Holendrzy byli pierwszymi Europejczykami, którym udało się wyhodować sadzonki kawowca. Kraje arabskie, obawiając się utraty monopolu w handlu cennym surowcem, pilnie strzegły zielonego ziarna. Jednak wielu kupców, dyplomatów i podróżników starało się wykraść cenne nasiona. Powiodło się to dopiero w 1616 roku Holendrowi Pieterowi Van der Broecke, który zajmował się w jemeńskim porcie Mocca handlem kawą. Ziarna kawowca zostały posadzone w ogrodzie botanicznym w Amsterdamie, gdzie szwedzki naukowiec Carolus Linnaeus wyhodował z nich gatunek kawy Coffea Arabica. W 1658 roku Holendrzy założyli plantację w swojej kolonii na Cejlonie (obecnie Sri Lanka). W roku 1706 udało się wyhodować drzewka w Amsterdamie. W 1714 roku posadzono drzewko kawy w paryskim ogrodzie botanicznym. Stało się ono przodkiem kawowców uprawianych później we francuskich koloniach: w Ameryce Południowej, Środkowej i na Karaibach. Francuzi jednak ziaren nie wykradli, lecz je otrzymali. Były prezentem dla Króla Francji Ludwika XIV od Sułtana Jemenu. W ten sposób sułtan odwdzięczył się za to, że francuski medyk wyleczył go z poważnego zapalenia ucha. Francuzi rywalizowali z Holendrami w próbach hodowli kawowych drzewek w szklarniach na kontynencie.

Plantacje w Ameryce Środkowej
Bohaterem jednej z najbardziej interesujących historii w dziejach kawy był Gabriel Mathieu de Clieu - oficer marynarki francuskiej pełniący służbę na Martynice w początkach XVIII wieku. De Clieu, przebywając w Paryżu w 1720, zdobył trzy sadzonki kawowca i postanowił przewieźć je na Martynikę. Wyruszając w podróż wiedział, że roślina ma ogromną wartość i że należy ją regularnie podlewać, dlatego uroczyście ślubował, że prędzej umrze z pragnienia niż pozwoli, aby delikatne drzewko uschło. Wkrótce musiał się wywiązać ze złożonego przyrzeczenia. Z jego dziennika podróży wynika, iż statek oparł się piratom i przetrwał gwałtowny sztorm. Nieco później znalazł się w strefie bezwietrznej. Zaczęło brakować słodkiej wody. Z trzech drzewek ocalało jedno i to tylko dlatego, że kapitan dzielił się z nim skąpą racją wody. Mimo przeszkód podróż zakończyła się szczęśliwie. Kawowiec posadzono w Prechear na Martynic i otoczono ciernistymi krzewami. Niewolnicy musieli go obserwować w dzień i w nocy. Roślina rozwijała się dobrze, tak że już w 1726 roku dokonano na Martynice pierwszego zbioru kawy. Od drzewka przywiezionego przez De Clieu pochodzą plantacje na Guadelupe i na Dominikanie.

Brazylia - potęgą kawową
W XVIII wieku doszło do konfliktu granicznego między Gujaną Francuską i Gujaną Holenderską. Roli mediatora w tej sprawie podjęła się Brazylia. Na czele delegacji stanął Francesco de Melo Palheta. Podczas swojej misji zaprzyjaźnił się z tamtejszym gubernatorem i poprosił go o sadzonkę kawy, którą mógłby zasadzić w Brazylii. Wywóz sadzonek był surowo zabroniony, więc odmowa gubernatora była stanowcza. Palheta pogodził zwaśnione strony, a uroczyste podpisanie ugody uświetnił bankiet, podczas którego Palheta, mężczyzna wykształcony i przystojny, wpadł w oko żonie gubernatora. Gubernatorowa ofiarowała mu na pożegnanie bukiet z kawowych kwiatów. Wśród gałęzi znalazły się także sadzonki kawy. Brazylia wkrótce stała się imperium kawowym, a wielkie plantacje pochodzą od kilku sadzonek ukrytych w bukiecie. Sukces, jaki odnieśli tamtejsi plantatorzy nie byłby jednak możliwy, gdyby nie tysiące niewolników zmuszanych do nieludzkiej pracy w skrajnie ciężkich warunkach w gospodarstwach zwanych “fazendas”. Niewolnictwo zniesiono w Brazylii dopiero w 1888 roku.

Szwedzki eksperyment
Król Gustaw III (1771-1782) postanowił rozstrzygnąć spór o to który z napojów jest zdrowszy: kawa czy herbata. Do eksperymentu wybrano dwóch braci bliźniaków - więźniów skazanych na śmierć za zbrodnie. Codziennie podawano jednemu dużą porcję kawy, a drugiemu herbaty. Przebieg eksperymentu kontrolowali dwaj profesorowie. Mijały miesiące i lata. Po kolei zmarli dwaj naukowcy, a z ręki zamachowca zginął król. Obaj bracia natomiast dożyli późnej starości ciesząc się dobrym zdrowiem. Ostatecznie jednak Szwedzi wybrali kawę, której spożywają najwięcej ze wszystkich krajów świata.

Kawa w Polsce
Trudno dziś rozstrzygnąć czy kawa dotarła do Polski drogą morską z Holandii, czy drogą lądową z Turcji. Już w 1603 roku lekarz Tomasz Ormiński w kalendarzu medycznym zalecał jako lekarstwo “koffę”, czyli bób arabski. Do rozpowszechnienia kawy przyczyniła się wydana w roku 1769 książeczka p.t. “Pragmatographia de legitimo usu ambrozyi tureckiej” czyli “Opisanie sposobu należytego zażywania kawy tureckiej”. Niemałe zasługi dla popularności kawy miał też Adam Kazimierz Czartoryski, autor komedii “Kawa” (1779r.). W XIX wieku w polskich dworach do parzenia kawy zatrudniano “kawiarki”, o których pisze w “Panu Tadeuszu” Adam Mickiewicz.
Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju:
W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju
Jest do robienia kawy osobna niewiasta,
Nazywa się kawiarka, ta sprowadza z miasta
Lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku,
I zna tajne sposoby gotowania trunku,
Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,
Zapach moki i gęstość miodowego płynu.

Pierwsze polskie kawiarnie
Powstały za czasów Augusta II Mocnego. Pierwsza warszawska kawiarnia została otworzona za Żelazną Bramą, w okolicach Ogrodu Saskiego w 1724 r. Jej założycielem był Meyerhofer, królewski dworzanin. Kawiarnia szybko zbankrutowała, ponieważ warszawiacy z początku nie chcieli pić kawy w miejscach publicznych. Dopiero kolejna, otwarta w 1763 roku na rynku Starego Miasta, zyskała popularność. W 1790 roku tzw. kafenhauzy były miejscem propagandy politycznej Kuźnicy Kołłątajowskiej. W roku 1882 Warszawa szczyciła się niemal setką kawiarni. Najsławniejsze z nich to kawiarnia u Okuniowej oraz działająca po dziś dzień “Honoratka” przy ul. Miodowej czy kawiarnia Bliklego. Kawiarnia Ziemiańska przy Mazowieckiej była miejscem spotkań sławnej grupy literackiej Skamander, do której należeli, między innymi Julian Tuwim, Jan Lechoń czy Antoni Słonimski. Kawiarnia w Hotelu Europejskim ma historię sięgającą 1856 roku! Inna słynna kawiarnia warszawska to otworzona w 1901 roku kawiarnia hotelu “Bristol”.

Z nami zarobisz łatwo i szybko