Królestwo Lo – ostoja kultury tybetańskiej

Jeśli chcemy zwiedzić miejsce, o którym mało kto słyszał, które jest dostępne dla turystów tylko na podstawie pozwolenia, a jednocześnie jest piękne i tajemnicze, to odwiedźmy Królestwo Lo.

Królestwo Lo inaczej zwane Królestwem Mustangu jeszcze do niedawna było formalnie niezależną monarchią buddyjską stanowiącą część Nepalu. Jednakże w 2008 roku nowy rząd Nepalu zlikwidował oficjalnie ten specyficzny twór państwowy. Mimo to mieszkańcy Królestwa Lo w dalszym ciągu nieoficjalnie mają swojego króla i czują się odrębnym narodem. Zwiedzanie tego państwa jest mocno ograniczone, ponieważ żeby tam wjechać trzeba mieć specjalne pozwolenie, które kosztuje 700 $ za osobę i obowiązuje tylko przez 10 dni. Jednocześnie trzeba ze sobą zabrać całe zaplecze logistyczne, co jest spowodowane brakiem bazy turystycznej.

 

 

  • Nieznane miejsce na końcu świata

Królestwo Lo to cudowne miejsce, w samym sercu Himalajów, odcięte od cywilizacji, w którym czas się praktycznie zatrzymał. Stolica Mustangu, Lo Manthang, od czasów założenia w średniowieczu, praktycznie się nie zmieniła, dzięki czemu czujemy się jak w żywym skansenie. Przekraczając granicę tego państewka wkracza się w świat mnichów, świątyń i czortenów. To właśnie tu, nawet bardziej niż w Tybecie, przetrwała prawdziwa kultura tybetańska. Było to możliwe dzięki brakowi wpływów chińskich i długiej niepodległość tego regionu. Można tu usłyszeć tybetański dialekt oraz zobaczyć najwyższą w Nepalu gompę, czyli klasztor buddyjski. Podczas pieszej wędrówki na każdym kroku napotyka się na miejsca kultu. Czorteny ustawiane dla Buddy, w których przechowuje się święte teksty, relikwie lamów i rytualne przedmioty to jedne z najprostszych budowli sakralnych. Przed każdą osadą spotyka się ustawione młynki modlitewne, także charakterystyczne dla buddyzmu tybetańskiego. Na ich powierzchni wypisane są mantry i zgodnie z wierzeniami obracanie tym młynkiem daje taki sam efekt jak recytowanie mantry.

 

  • Droga do „zakazanego królestwa”

Królestwo Lo niestety jest dostępne do zwiedzania tylko ludziom o dobrej kondycji, którzy nie boją się wielogodzinnych marszów na dużych wysokościach. Naszą podróż należy rozpocząć w Pokharze w Nepalu, skąd musimy polecieć lub dojść do miasta Jomsom. Stamtąd zaczyna się już prawdziwa wyprawa trekkingowa. Mustang nie posiada sieci dróg, więc do stolicy państwa trzeba dojść pieszo, po stromych górskich ścieżkach. Bramą do Królestwa Lo jest wioska Kagbeni. Niegdyś znajdowała się tam silna warowania, dziś to właśnie w tym miejscu sprawdza się pozwolenia na pobyt. W chwili obecnej można już wykupić w Polsce zorganizowaną wyprawę na te niedostępne tereny. Kilka biur podróży ma Królestwo Lo w swojej ofercie, ale należy liczyć się z kosztami przekraczającymi 10 000 złotych za osobę. Wyprawa trwa prawie trzy tygodnie i może być podróżą naszego życia.