Płacz niemowlęcia – jak interpretować

Płacz niemowlęcia to jedyna naturalna forma komunikacji. Umiejętność jego interpretacji pozwoli nam trafnie ocenić, czego dziecko potrzebuje.

Zazwyczaj nie jest łatwo zorientować się, co dziecko stara się nam zakomunikować w pierwszych miesiącach swojego życia. Płacz niemowlęcia może przybierać różne formy - od cichutkiego łkania do głośnego krzyku - wszystko zależy od tego, czego dziecko potrzebuje.

Najczęstsze przyczyny płaczu niemowlęcia

Kiedy maluszek jest głodny, sygnalizuje nam to najpierw niecierpliwymi ruchami, potem szukaniem piersi, a na końcu płaczem. Ten rodzaj płaczu niemowlęcia rozpoczyna się łagodnym, cichym łkaniem, następnie przybiera na sile, aż przechodzi w przeciągły krzyk. Podobnym płaczem dziecko może sygnalizować na przykład, że ma mokrą pieluszkę. Jednak nie każde dziecko reaguje tak samo. Bywają dzieci, którym wilgoć w pieluszce nie przeszkadza aż tak bardzo, by płakały, ale są i takie, które będą głośno protestować, gdy tylko poczują w pieluszce kilka kropel. Warto pamiętać, że maluchy komunikują się z nami całym ciałem, mimiką i ruchami. Płacz niemowlęcia jest bardzo typowy dla pory, w której dziecko jest zmęczone. Jeżeli rodzice nie położą malucha spać, gdy on tego oczekuje, dziecko zaczyna się denerwować, staje się marudne i rozdrażnione w efekcie czego zaczyna płakać. Jest to płacz długi i dość intensywny. Jeżeli dziecku jest zimno, oprócz głośnego płaczu, zaobserwujemy drżenie wargi, jeśli maluch skarży się na zbyt wysoką temperaturę, zacznie się najpierw wiercić, marudzić, a następnie płakać. Miałkliwe dźwięki, przechodzące w cichy płacz lub łkanie sygnalizują, że dziecko czuje się samotne i domaga się bliskości opiekuna. Natomiast płacz niemowlęcia przymuszony i zawodzący, typowy i łatwy do zinterpretowania, przeważnie oznacza chęć zwrócenia na siebie uwagi. Taki płacz, niestety, może również zwiastować chorobę. Należy sprawdzić, czy dziecko nie ma ciepłej główki albo, czy nie ząbkuje.

Płacz niemowlęcia a kolka

Jeżeli maluszek został nakarmiony, utulony, jest mu wygodnie, ma suchą pieluszkę, nie gorączkuje, a mimo tego ciągle płacze, powodem może być kolka.
Jest to bardzo częsta dolegliwość u małego dziecka. Choć mija samoistnie, potrafi bardzo uprzykrzyć pierwsze miesiące życia dziecka. Gdy malec ma kolkę, odczuwa nieprzyjemne, bolesne skurcze w brzuszku, pręży się, podkurcza nóżki, a jego brzuszek staje się twardy. Płacz niemowlęcia przybiera wtedy wyższe niż zwykle tony. Jak zawsze w takich sytuacjach na ratunek przychodzą stare sprawdzone sposoby, takie jak masaż, ciepła kąpiel czy herbatki. Położenie dziecka na brzuszku również powinno załagodzić objawy tej dolegliwości.