Przed samym porodem, czyli bezpośrednie objawy, że to już czas

Przygotowanie organizmu kobiety do porodu trwa wiele tygodni - stąd bóle, skurcze przepowiadające, czop śluzowy a na koniec stopniowo rozwijająca się właściwa akcja porodowa.

Wiele kobiet w zaawansowanej ciąży zaczyna mieć wątpliwości co do tego, czy aby na pewno zorientuje się, że oto zaczyna się poród. Co prawda każda ma wyznaczony termin porodu, ale we wskazanym dniu rodzi zaledwie niewielki procent pań. Medycyna rozszerza termin porodu do czterech tygodni przed wskazanym czasem i aż do dwóch tygodni po jego upłynięciu. Gdy w przedziale sześciu tygodni rodzi się dziecko - wszystko jest zgodne z planem.

Pierwsze oznaki zbliżającego się porodu

Organizm kobiety a także dziecko, które szykuje się do przyjścia na świat, musi się do porodu odpowiednio przygotować. Dlatego też pierwsze oznaki nadchodzących narodzin pojawiają się na dwa do czterech tygodni przed właściwym porodem. Wtedy następuje obniżenie się macicy, co powoduje u kobiety ciągłe uczucie przepełnionego pęcherza. Dodatkowo w tym czasie następuje usunięcie tak zwanego czopu śluzowego. Zwykle dochodzi do tego na tydzień przed porodem, ale zdarza to też na kilka godzin przed nim. Niestety, u wielu kobiet przez kilka dni przed porodem pojawia się biegunka, nasilają się też skurcze przepowiadające. Wszystkie te objawy można jednak różnie interpretować, trudno podać konkretny dzień ich wystąpienia. Z pewnością są i takie kobiety, które nie stwierdziły żadnego z podanych objawów i do ostatniej chwili nie spodziewały się porodu.

Poród coraz bliżej

Kobiety na ogół jadą do szpitala położniczego w dwóch przypadkach. Pierwszym z nich jest odejście wód płodowych. Nie da się ich z niczym pomylić. Jeżeli są przezroczyste bądź sączą się, to nie należy spieszyć się z jazdą na porodówkę - lepiej pierwszą fazę porodu przeczekać w zaciszu domowym. W przypadku zielonkawych wód należy niezwłocznie udać się do szpitala. Drugi przypadek stanowią kobiety, u których pojawiają się skurcze. Najpierw co około pół godziny, później co 20 minut, w regularnych odstępach. Warto notować częstotliwość pojawienia się skurczy. Do szpitala warto pojechać, gdy pojawiają się one nie rzadziej niż co 5 minut. Z pewnością nie da się ich z niczym pomylić - występują coraz częściej, trwają coraz dłużej i każdy kolejny jest bardziej bolesny. Sytuacja, gdy pierwsze pojawiają się skurcze, a wody płodowe odchodzą później jest bardziej korzystna - poród na ogół trwa znacznie krócej.