Randka ze współpracownikiem: za i przeciw

Randka ze współpracownikiem jest kontrowersyjna, ale może też być bardzo udana. Warto zaryzykować i poznać bliżej osobę, z którą pracujemy, nawet, jeżeli nie stworzymy związku.

Randka ze współpracownikiem niesie ze sobą wiele niewiadomych, po niej wiele rzeczy może się zmienić i rzadko udaje się wrócić do poprzednich relacji. Wszystko zależy od dojrzałości współpracowników. Jeżeli obie strony potrafią zachować odpowiedni dystans do siebie i do nowej sytuacji nie powinno to stanowić problemu. Niezręczność pojawia się, jeśli tylko jedna strona będzie chciała kontynuować znajomość, a druga pozostanie przy kontaktach zawodowych.

Znajomość zawodowa a prywatna
Spotkanie współpracowników na gruncie prywatnym ma wiele pozytywnych aspektów. Za umówieniem się z kolegą czy koleżanką z pracy przemawia fakt, że zazwyczaj dobrze znamy taką osobę. Wiemy, czego możemy się po niej spodziewać. Wspólna praca stwarza naturalne miejsce poznania ludzi i ich zachowań. Nie jest się anonimowym. Spotkanie z osobą, którą widujemy na co dzień daje szansę na rozpoczęcie obiecującej znajomości. Znika widmo niezręcznej ciszy, bo współpracownicy zawsze znajdą wspólny temat, nawet najbardziej banalny. Randka ze współpracownikiem daje również nadzieje na podobne zainteresowania, co dobrze wróży potencjalnemu związkowi. Plusem takiej randki jest również posiadanie wspólnych znajomych, co daje poczucie bezpieczeństwa oraz stwarza nowe możliwości towarzyskie. Radka ze współpracownikiem jest idealna dla ludzi nieśmiałych, dla których każda nowa osoba może być stresem. Również pracoholicy korzystają z takiej sytuacji - bez większego wysiłku zdobywają towarzystwo na samotny wieczór.

Konsekwencje prywatnych spotkań
Udana randka ze współpracownikiem i obietnica kolejnych nie zagraża poprawnym relacjom w pracy. Charakter znajomości zmienił się, ale może to być korzystne i motywujące w kontaktach służbowych, co z pewnością doceni szef. Problem zaczyna się, kiedy spotkanie nie jest początkiem nowej relacji, a tylko końcem starej. Nie da się po prostu znowu być kolegami z pracy, zawsze pozostaje bariera, która może zaważyć na wspólnej pracy. Kłopotliwa sytuacja pojawia się też w momencie, kiedy tylko jedna osoba uważa randkę za nieudaną, a druga liczy na następne. Spotkanie, które nie jest początkiem związku nie jest tragedią, ale kłopotliwe bywa codzienne przebywanie z osobą, która ma nadzieję na coś więcej niż tylko służbowa wymiana zdań. Zaczyna się niezręczna sytuacja i to nie tylko dla samych zainteresowanych, ale również dla ich współpracowników, którzy chcąc nie chcą są wplątani w specyficzne relacje. Owocna randka też nie musi oznaczać udanej dalszej współpracy. Zmiana relacji jest nieunikniona, znika dystans. Każdy oczekuje poparcia drugiej strony w sytuacji na przykład konfliktu w pracy, a to może być kłopotliwe. Podobne zdania w sprawach prywatnych bywają bardzo odmienne w zawodowych.
Przed randką ze współpracownikiem należy rozważyć czy warto narażać pozycję zawodową.