Śniadanie angielskie, czyli co rano jada królowa

Śniadanie angielskie przez setki lat uważane było za najzdrowszy posiłek w ciągu dnia. Obecnie jednak stało się atrakcją turystyczną, z której rodowici mieszkańcy Anglii zwyczajnie rezygnują.

Niegdyś śniadanie angielskie uznawane było za jeden z najbardziej zdrowych i wartościowych dla ludzkiego organizmu posiłków, spożywanych w ciągu dnia. Obecnie jednak choć produkty pozostały niezmienne, to jednak sposób ich przygotowywania i podawania pozostawia wiele do życzenia.

 

  • Śniadanie angielskie - historia i tradycja, a rzeczywistość

W przeszłości typowe angielskie śniadanie gościło na stołach we wszystkich domach. Obecnie podawane jest ono praktycznie tylko w hotelach, hostelach i angielskich pensjonatach. Historia tego typowego, składającego się głównie z tłuszczy posiłku jest ściśle powiązana z okresem, gdy dawna Anglia pogrążyła się w klęsce głodu i wszechobecnej biedy. Wówczas, gdy rolnicy mogli liczyć jedynie na 2 posiłki w ciągu dnia - z samego rana i późnym wieczorem, zaczęto przygotowywać wysoko-tłuszczowe i gorące dania już z samego rana. Miało to zapewnić im siłę, a kalorie miały stać się głównym źródłem energii na cały dzień. Starsi Brytyjczycy są w większości bardzo aktywni, mają dobrą budowę ciała, szczupłą sylwetkę i zwiększoną odporność na choroby, właśnie dzięki codziennemu spożywaniu zdrowego i ciepłego posiłku jakim przez lata było śniadanie angielskie. Niestety obecnie w wielu punktach gastronomicznych na Wyspach zapomniano, że prócz produktów spożywanych liczy się również sposób ich przygotowania. Dla zaoszczędzenia czasu, którego Brytyjczycy zawsze mają za mało, śniadanie angielskie przygotowywane jest w większości na przepalonym oleju lub dla odmiany odgrzewane jest w mikrofalówkach, a podawane z ociekającymi tłuszczem frytkami, które nijak się mają do tradycyjnego zestawu śniadaniowego.

 

  • Co to takiego właściwie jest tradycyjne śniadanie angielskie?

Na typowy poranny Brytyjski posiłek składają się takie produkty jak jajka smażone krótko na oliwie z bekonem, ugotowane tradycyjne paróweczki, duszone grzyby, pomidorki, has brown (czyli smażone ziemniaki) i podgrzana fasolka w pomidorowym, dość słodkim sobie. I choć już od lat na świecie, a także już w Wielkiej Brytanii istnieje kult niskokalorycznego jedzenia, to jednak co mądrzejsi wybierają taki oto sposób żywienia. Wszystko bowiem ma tu swoje uzasadnienie. Jajka z bekonem charakteryzują się słodkawym posmakiem, odżywiają tym samym żołądek i śledzionę. Zaś fasolka jest najbardziej wartościowym produktem zwiększającym nasze zasoby energetyczne. Popijając to wszystko tradycyjną angielską herbatką z dodatkiem mleka, poprawia się zdolności koncentracji, a przede wszystkim samopoczucie.