Wielki Mur Chiński - największa budowla wzniesiona przez człowieka

Wielki Mur Chiński króluje nad państwem od wielu setek lat, ciągnie się niemal przez cały kraj i za sprawą swojej historii i legend, które wciąż krążą wśród ludzi, przypomina o potędze współczesnych Chin.

Wielki Mur Chiński słynie z tego, że jest obecnie jedyną budowlą na ziemi, którą można zobaczyć z Księżyca. Choć ma już ponad dwa tysiące lat wciąż budzi respekt i przypomina wszystkim o potędze Chin.

 

 

  • Powstawanie Wielkiego Muru Chińskiego

Budowla ta powstawała przez wiele lat. Części muru wybudowano już w VI w. p. n. e., wtedy to miał on za zadanie chronić chłopów różnych północnych królestw Chin przed najeźdźcami z zewnątrz. Właściwy kształt Wielki Mur Chiński zaczął jednak przybierać blisko trzysta lat później, około 220 r. p. n. e., z inicjatywy ówczesnego władcy, Szy Huang-ti. Był on pierwszym panującym w zjednoczonych Chinach, założycielem dynastii Cin. Historia zapamiętała go jako bezwzględnego tyrana. Do rozbudowy Wielkiego Muru Chińskiego zatrudnił wówczas około pół miliona chłopów, trzysta tysięcy żołnierzy, ponadto wielu skazańców i więźniów politycznych. Szacuje się, że przy budowie mogło pracować nawet dwa miliony ludzi, z czego znaczna ich część poniosła śmierć podczas trwających prac.

 

  • Wielki Mur Chiński w liczbach

Przyjmuje się, że Wielki Mur Chiński ma 2 400 km długości, choć jest to wartość z całą pewnością zaniżona. Nie sposób zmierzyć go dokładnie, gdyż nie stanowi on jednolitej budowli, rozgałęzia się, ma liczne odnogi. Zaczyna się nad morzem Pohaj i ciągnie się przez Chiny północne do samej pustyni Gobi. Całość ma długość ponad sześciu tysięcy kilometrów. Na górze mur jest szeroki na 5,5 metra, co dawało możliwość swobodnego przemarszu wojska. Jego wysokość waha się zależnie od miejsca, średnio jest to 9 metrów. Regularnie, co 100-200 metrów, wznoszą się na wysokość 12 metrów wieże obserwacyjne. To z nich wypuszczano sygnały dymne, które umożliwiały szybkie informowanie o zbliżającym się zagrożeniu.

 

  • Legenda muru

Wielki Mur Chiński niewątpliwie pochłonął wiele ofiar. Zgodnie z legendą pierwszą z nich był niejaki Wan. Pewien czarownik przepowiedział władcy, że mur zniszczeje szybko, jeżeli nie scementuje się go ciałami dziesięciu tysięcy ludzi, czyli tak zwanym „wanem”. Szy Huang-ti nie mógł ryzykować, więc kazał znaleźć człowieka o imieniu Wan, zgładzić go i wmurować w budowlę. Podobny los spotykał później wyczerpanych pracą robotników. Z tego też powodu dziś niejednokrotnie nazywa się Wielki Mur Chiński najdłuższym grobowcem na świecie.