Wspólne spanie z dzieckiem - za i przeciw

Wspólne spanie z dzieckiem dla wielu rodzin jest czymś oczywistym, inni decydują się na to rozwiązanie ze względu na wygodę, ale są i tacy, dla których jest to główne założenie związane z rodzicielstwem.

Temat wspólnego spania z dzieckiem w ostatnim czasie budzi kontrowersje, zwłaszcza, że według stereotypowego postrzegania, obecnie bardzo popularnej filozofii rodzicielstwa bliskości, jest ono wyznacznikiem bycia dobrym rodzicem.

 

 

  • Zalety wspólnego spania z dzieckiem

Na potrzeby tego zjawiska powstał specjalny termin na jego określenie - co-sleeping. Dla wielu kobiet spanie z dzieckiem w jednym łóżku jest zupełnie naturalne i nie rozumieją dlaczego robi się wokół tego szum. Główną zaletą spania razem z dzieckiem jest wygoda dla kobiety karmiącej, która może przystawić dziecko do piersi, nie wychodząc przy tym z łóżka, a dziecko natychmiast po zasygnalizowaniu głodu zostaje nakarmione. Ponadto, zgodnie z filozofią rodzicielstwa bliskości, spanie przy rodzicach sprzyja budowaniu poczucia bezpieczeństwa u niemowlęcia i pogłębianiu więzi emocjonalnej dziecka z rodzicami. Najbardziej praktyczną zaletą jest jednak fakt, że kobieta karmiąca ma przy takim układzie szansę się wyspać. Dodatkowo, w przyszłości, dzięki wspólnemu spaniu, dziecko ma być spokojniejsze, lepiej rozwinięte.

 

  • Wady wspólnego spania z dzieckiem

Główną wadą jest to, że łóżko, które do tej pory było dla pary intymnym miejscem, staje się dobrem wspólnym dla całej rodziny. Niestety, wszystkie dzieci zawsze lubiły i lubić będą spanie ze swoimi rodzicami. Dlatego też, gdy się im na to pozwoli, trzeba liczyć się z tym, że wyprowadzenie ich na stałe z sypialni może trwać o wiele dłużej niż dwa lata. Trzeba się wtedy zastanowić czy relacja między partnerami na tym nie ucierpi - ważne, by przed podjęciem decyzji porozmawiać o tym ze sobą. Ponadto, jeżeli któryś z rodziców ma słabszy sen, to będzie się budził przy każdym ruchu dziecka, sprawdzał jego oddech i w ten sposób nie zazna odpoczynku. Często pojawiają się także głosy o zagrożeniu wynikającym ze wspólnego spania z dzieckiem, mianowicie o możliwości przygniecenia bądź przyduszenia niemowlęcia przez rodzica. Są to jednak tak sporadyczne przypadki, że nie mogą stanowić poważnego argumentu. Co innego, jeżeli rodzic wciąż myśli o takiej możliwości i nie może z tego powodu twardo zasnąć, bo uważa na każdy swój ruch w łóżku.